Utonięcie na Babich Dołach

Utonięcie na Babich Dołach

Dwóch mężczyzn utopiło się w morzu przy plaży w Babich Dołach.

– Wszystko działo się może pięćdziesiąt metrów od strzeżonego kąpieliska. Sam odcinek strzeżony mógł mieć około 25 metrów szerokości, a na plaży było około 350-400 osób, więc siłą rzeczy tylko część z nich kąpała się pod okiem ratowników. Zresztą w wodzie w tym miejscu był przez cały czas ogromny tłok – opowiada Artur, bezpośredni świadek zdarzenia.

Z jego relacji wynika, że na ratunek obu tonącym jako pierwsi ruszyli nie ratownicy (zgodnie z przepisami, aby w ogóle rozpocząć akcję poza kąpieliskiem, musieli oni najpierw wyprosić z wody wszystkie osoby korzystające z plaży strzeżonej), a plażowicze. I to oni mieli ich wyciągnąć – na materacach – na brzeg. Później reanimację prowadzili już profesjonaliści, bardzo szybko pojawił się także ambulans. Mężczyzn nie udało się jednak uratować.

Od początku roku na Pomorzu utonęło 25 osób, z czego prawie połowa w samym Trójmieście lub tuż obok. Obecna fala upałów z pewnością nie przyczyni się do zmniejszenia tej tragicznej statystyki, gdyż tylko w sierpniu w wodzie zginęło na Pomorzu sześć osób.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.